Wczoraj na blogu umieściłam wpis o szybkim i sprawnym dostarczeniu przesyłki przez Pocztę Polską:
Poczta też potrafi
Już dziś otrzymałam 2 wiadomości mailowe od „Poczty Polskiej”, że muszę uregulować opłaty celne:


Cóż, akurat nie czekam na żadną przesyłkę. Adres nadawcy też jakoś zupełnie nie pasuje do Poczty Polskiej. Poza tym – informacji o oszustwach związanych rzekomo nieuregulowanym cłem czy też koniecznością dopłaty za przesyłkę jest już w sieci sporo. Nie wiem na jaką stronę prowadzi link z maila – nie sprawdzałam. Mam nadzieję, że mój program antywirusowy nie pozwoliłby mi na to, ale i tak nie mam zwyczaju klikać w takie linki od dziwnych nadawców. Wprawdzie wiele już razy zrezygnowałam w ten sposób z otrzymania spadku czy też odebrania wielkich sum pieniędzy od umierającego filantropa, ale staram się być tu konsekwentna.
