Nachalny telemarketing

Takie doświadczenia pewnie ma każdy: dzwoni telefon, wyświetla się zupełnie nieznany nam numer i od razu po odebraniu dowiadujemy się, że nasz numer został wylosowany i mamy do odebrania jakąś super nagrodę. Wyszukując taki numer w internecie na wszystkich stronach typu Kto dzwonił, Nieznany numer itp.itd. widać od razu liczne negatywne komentarze – nachalny telemarketing.
Irytują mnie takie telefony, nie wierzę w żadne wygrane w konkursach, w których nie biorę udziału. A na uczestnictwo w różnego rodzaju pokazach garnków/kołder/ofert ubezpieczenia itp. zdecydowanie szkoda mi czasu. Wprawdzie wydaje mi się, że jestem raczej odporna na wszelkie tego typu “okazje”, ale kto wie na co mogłabym dać się nabrać?

Ostatnio taki telefon odebrała znajoma. Zaproponowano jej jakieś bezpłatne badania markerów antynowotworowych. Już prawie się umówiła, ale zadzwoniła do mnie, żeby się poradzić. Zapamiętała, że ja też brałam udział w jakichś badaniach, na które zaproszono mnie telefonicznie. Fakt, miała rację. Półtora roku temu dostałam skierowanie na badanie. Lekarz pierwszego kontaktu doradził mi, żebym sprawdziła czy nie da się tego badania zrobić w ramach programu profilaktyki, realizowanego w szpitalu, finansowanego ze środków unijnych. Faktycznie, w odróżnieniu od normalnej ścieżki NFZ, były zdecydowanie krótsze terminy. Gdy więc w ubiegłym roku odebrałam telefon z tego szpitala i zaproszono mnie na inne badanie profilaktyczne, też w ramach programu unijnego, zdecydowałam się od razu. Tym bardziej, że osoba dzwoniąca do mnie znała moje imię i nazwisko i powoływała się właśnie na to wcześniejsze badanie. Jednak jest  to znacząca różnica w stosunku do “pani numer został losowo wygenerowany przez komputer”…
Wygooglałam numer, który wyświetlił się tej mojej znajomej. Faktycznie to telemarketing, zapraszają na badania/spotkania i oferują abonamenty medyczne. Cóż, jakoś mało mi się to podoba. Robię badanie, dowiaduję się, że coś tam wyszło i konieczne są dalsze badania i leczenie?  I najlepiej, żeby od razu wykupić taki abonament? Wiadomo, że o zdrowie trzeba dbać, ale podejmowanie niosących za sobą poważne skutki finansowe decyzji pod wpływem emocji nie jest zbyt racjonalne. Nie wiem, czy wynik takiego badania jest od razu jakoś interpretowany i wyjaśniany, nie wiem też jakie są dokładnie naciski, że lepiej wykupić i nie liczyć na NFZ, ale mam dużo wątpliwości. Moja znajoma w końcu nie zdecydowała się na te badania.

Jak radzić sobie z takimi ofertami? Zwykłe dziękuję, nie jestem zainteresowana z reguły nie działa. Kiedyś zdarzyło mi się, że dzwoniąca zareagowała oburzeniem i krzyknęła: “Przecież to jest za darmo!” . Ostatnio staram się spokojnie i uprzejmie wydobyć odpowiedź na pytanie: “Do kogo pan/pani dzwoni?” i nie zadowalam się odpowiedzią “Do pani!“. Wówczas informuję, że ten numer nie jest zarejestrowany na osobę prywatną i ponawiam pytanie. Z reguły to kończy rozmowę, ale kiedyś spotkałam się z pretensjami, że nie zgłosiłam się nazwą firmy. Moja odpowiedź to: “Pan naprawdę nie ma pojęcia gdzie się Pan dodzwonił?”. Skończyło się “rzuceniem słuchawki” przez telemarketera.
W zanadrzu mam jeszcze prośbę o powtórzenie nazwiska i podanie nazwy firmy i poinformowanie, że rozmowa jest rejestrowana.


4 myśli w temacie “Nachalny telemarketing”

  1. Telefony od niewiadomo kogo.
    Zawsze traktuję negatywnie. Nasze telefony są zarejestrowane w rejestrze “do not disturb”, ale to jakaś fikcja. Zgłosiłem dziesiątki niechcianych telefonów, dostaje potwierdzenie, ale nic więcej.
    Moja żona odkłada słuchawkę.
    Ja, jeśli mam nastrój, to czasem droczę się z intruzem. Syn kiedyś pracował w telemarketingu i powiedział mi, że najgorsi byli klienci, którzy zabierali dużo czasu. Bo firma wyznacza normę, minimum rozmów na godzinę. Więc złośliwie zabieram im czas.
    Przestrzegam 3 zasad – nie podawać żadnych danych, nigdy nie powiedzieć TAK/YES gdyz rozmowa może być nagrywana i to potwierdzenie może być wstawione do jakiegoś kontraktu, nigdy nie naciskać żadnego klawisza na telefonie gdyż może on przełączyć na płatną usługę telefoniczną.
    Jak widać ograniczeń sporo – lepiej odłożyć słuchawkę.

    1. U nas ostatnio jest jakiś wysyp tego typu telefonów, nawet w niedzielę, w porze obiadowej. Ja tez jestem wredna i zajmuję czas, dopytując się – do kogo dzwonią 🙂
      Najbardziej powala mnie oburzenie, że nie chcę skorzystać, a przecież jest to za darmo. Inna bajka, że pewnie sporo osób daje się na takie oferty złapać.

  2. 2 warianty wybrnięcia z tematu, obydwa o potwierdzonej skuteczności:
    Wariant 1 szybki (źródło kolega z wieloletnim doświadczeniem w call center), po informacji że rozmowa jest nagrywana poinformować że nie wyraża się zgody na nagrywanie rozmowy. Scenariusz zawsze mówi że w tym momencie należy rozmowę zakończyć.
    Wariant 2 grzeczny, kiedy Pan/Pani nas zaprasza na spotkanie w hotelu w mieście x gdzie mieszkamy z rozpaczą powiedzieć że mieszkamy w mieście Y najlepiej na 2 końcu Polski. Radzę wybierać małe miejscowości mogą być zmyślone. Firmy nie kupują od operatorów adresów tylko numery tel. z miejscami logowania więc telemarketer tylko zakłada że jesteśmy z Warszawy. Kiedy mu powiemy że z Bobrzuchowa w Opolskiem to już nie ma nam nic do zaoferowania ;).

    Pozdrawiam

    1. Tak, jest to jakiś sposób. Na pewno asertywność jest tu w cenie.
      Podejrzewam jednak, że sporo osób daje się jednak nabierać i ulegają cudownym okazjom. Nigdy nie byłam na takim spotkaniu, więc nie wiem jakie techniki są stosowane już na pokazach,ale podobno bardzo łatwo wychodzi się z nich z kompletem garnków za kilka tysięcy.

Dodaj komentarz